Znajomy/a pije
Człowiek to istota stadna. Żyjemy w społeczeństwie, otoczeni innymi. Sami nie dalibyśmy sobie rady, jestesmy uzaleznieni jeden od drugiego. Z pewnościa wielu z nas obserwuje w swoim otoczeniu rodziny, w których ktos ma problem alkoholowy. Może jest to ktos z naszej dalszej rodziny, ktos z pracy lub z tej samej ulicy. Jak reagować? Czy izolowac sie od takiej osoby? Nie zapraszać na przyjecia, nie odwiedzać? Jak pomóc? Alkoholizm to dzis "wstydliwy problem". Zwrócenie uwagi, szczera rozmowa moze spotkac sie z agresją, gniewem. Nierzadko słyszymy o sytuacji, gdy ktos mija na ulicy leżącą osobę, mysląc że jest pijana. Jest to reakcja spowodowana strachem, związana z przekonaniem, że i tak nie potrafimy pomóc. Pamietajmy jednak o tym, że czasem jedno zdanie, jedno słowo może poruszyć dana osobę. Nachalne i uporczywe wyciąganie pomocnej dłoni może kiedys zaowocować. Może warto spróbować?